Warszawa,
16
marca
2021
|
11:58
Europe/Warsaw

Ekipa Mercedes-AMG Petronas po przedsezonowych testach Formuły 1 w Bahrajnie

Zespół Mercedes-AMG Petronas ukończył trzydniowe przedsezonowe testy F1 w Bahrajnie. Z dnia na dzień Valtteri Bottas i Lewis Hamilton „rozkręcali się” i pokonywali coraz więcej kilometrów – ostatniego dnia przejechali 140 okrążeń, co daje ponad 750 km.

Testy odbywały się od piątku do niedzieli na liczącym 5,412 km długości torze wyścigowym Bahrain International Circuit w Sakhir, gdzie niebawem (28 marca 2021 r.) odbędzie się pierwsze w tym sezonie Grand Prix.

Pierwszy dzień testów nie zaczął się dla Valtteriego Bottasa najlepiej – z rana w jego bolidzie wystąpiły problemy ze skrzynią biegów. Na szczęście usterka została szybko usunięta. Drugiego dnia Bottas „wykręcił” najlepszy czas okrążenia (1:30,289 min), a obaj kierowcy „gładko” pokonali 600 km. Także trzeci dzień należał do udanych: zawodnicy przejechali łącznie ponad 750 km. W sumie podczas trzydniowych testów ukończyli 304 okrążenia. W tym czasie skupiali się m.in. na zbieraniu danych na temat aerodynamiki, procedur i różnych ustawień pojazdów, a także na testowaniu różnych mieszanek ogumienia.

Valtteri Bottas

Pierwszy dzień „nie wyszedł”, więc cieszę się, że dwa kolejne przebiegły bez niespodzianek. Przejechaliśmy sporo okrążeń i przeprowadziliśmy dobre jakościowo testy. O to chodzi w testowaniu – o możliwość sprawdzania różnych rzeczy i reakcji samochodu. Jako kierowcy korzystamy później z tych informacji podczas wyścigowego weekendu. Jednym z większych problemów z bolidem jest tył – dość „skoczny” i bezlitosny. Nowe opony okazały się dość wrażliwe, więc musimy nieco uspokoić samochód.

Nadal nie czuję się w pełni komfortowo, ale idziemy naprzód. Jest jeszcze sporo do zrobienia, ale zebraliśmy wiele danych i będziemy je analizować, aby usprawnić bolid przed pierwszym wyścigiem. Jestem absolutnie przekonany, że samochód i zespół mają potencjał do walki o tytuł. Ze swojej strony jestem gotowy i wiem, że jako zespół też będziemy gotowi.

Lewis Hamilton

Mamy tylko 1,5 dnia w samochodzie przed pierwszym wyścigiem, z różnymi oponami i różnymi modyfikacjami aerodynamicznymi – to niełatwe, ale każdy jest w tej samej sytuacji. Nigdy nie byłem fanem testów, bo… po prostu uwielbiam wyścigi! Jednak to chyba jedyny rok, w którym oczekiwałbym dodatkowych dni testowania, ponieważ mamy jeszcze dużo pracy. Dawniej podczas testów nigdy nie czuliśmy, że jesteśmy szybsi od innych – nigdy nie wiadomo, co inni robią z paliwem i konfiguracją. Zawsze skupiamy się na jak najlepszym zrozumieniu naszego samochodu i jeśli mam być szczery, w tym roku czuję to samo. Dopóki za 2 tygodnie nie przystąpimy do kwalifikacji, nie dowiemy się, na jakim etapie jesteśmy. Nie mogę się doczekać powrotu do rywalizacji i do tego trybu skupienia. Cała nasza ekipa jedzie na tym samym wózku – razem wygrywamy i razem przegrywamy. Po prostu cieszę się, że mogę udać się w kolejną podróż z tymi chłopakami i dziewczynami.

Andrew Shovlin

Drugiego i trzeciego dnia nie mieliśmy problemów z niezawodnością i mogliśmy jeździć zgodnie z planem. Zrobiliśmy niewielki postęp, jeśli chodzi o balans na wyższym poziomie paliwa, a samochód stał się bardziej przewidywalny, ale z danych, które zebraliśmy w ciągu ostatnich dni wynika, że w tempie wyścigowym nie jesteśmy tak szybcy jak Red Bull. Nie zostało nam wiele czasu do wyścigu, więc zaplanowaliśmy już harmonogram, który pozwoli nam spróbować zrozumieć niektóre z naszych problemów. Będziemy robić cow naszej mocy, by w ciągu najbliższych 10 dni wypracować lepsze tempo.