28
marca
2013
|
01:00
Europe/Warsaw

Finalne testy nowego Unimoga oraz nowego Econica

1 stycznia 2014 roku wejdzie w życie norma emisji spalin Euro VI. Właśnie dlatego jesienią 2013 roku zadebiutują kolejne generacje Unimoga jako pojazdu roboczego i terenowego oraz nowy, niskopodłogowy Econic. Poza najnowszymi silnikami Mercedes-Benz BlueTec 6 modele te otrzymają innowacyjnie zaprojektowane kabiny oraz rozwiązania ułatwiające prowadzenie i obsługę. Liczne podzespoły - takie jak systemy elektroniczne, elementy zawieszenia, nowe układy napędowe czy elementy sterowania - pochodzą z ciężarówek wielkoseryjnych. Pomijając sprawdzoną architekturę kabiny, Econic przeszedł kompletną odnowę. Ustanawia on nowe standardy w swojej unikalnej koncepcji, zaprojektowanej z myślą o transporcie komunalnym, wywozie śmieci czy zastosowaniach dystrybucyjnych.

Obecnie Unimog i Econic poddawane są ostatnim testom przedprodukcyjnym, na przykład podczas odśnieżania dróg. Po raz kolejny zimowe próby zostały przeprowadzone w Rovaniemi w Finlandii - położonej na kole podbiegunowym stolicy Laponii. Samochody musiały przejść nie tylko kompleksowe testy w zakresie prowadzenia i charakterystyki jazdy, ale także w kwestii ergonomii oraz komfortu. Dzięki temu udowodniły, że technologia Euro VI może poradzić sobie z najbardziej surowymi wymaganiami, solidnie wykonując zadania klientów każdego dnia.

Bez względu na to, czy chodzi o odśnieżanie alpejskich dróg, czyszczenie paneli słonecznych w mocnym słońcu Hiszpanii, czy o zróżnicowane prace przy utrzymaniu dróg o dowolnej porze roku, Unimog musi zagwarantować swoją niezawodność - niezależnie od wysokości terenu, temperatury czy pogody. To samo dotyczy Econica, uniwersalnego pojazdu niskopodłogowego do zadań związanych z usuwaniem odpadów.


Rozruch na zimno przy -30 st. Celsjusza

Od trzech lat w ramach programu zimowych testów inżynierowie Mercedes-Benz sprawdzali, jak najnowsza generacja pojazdów Special Trucks z jednostkami BlueEfficiency Power radzi sobie w najcięższych warunkach. Temperatury sięgające -30 st. Celsjusza, wielometrowe zaspy śnieżne oraz oblodzone drogi stanowią ogromne wyzwanie zarówno dla ludzi, jak i dla maszyn. W ciągu wielu tygodni ekstremalnych prób na trasach ośrodka testowego sprawdzono ich dynamikę i prowadzenie, zwrotność oraz zdolności terenowe - wszystko w celu optymalizacji funkcji pojazdów, wydajności, ergonomii oraz komfortu obsługi. Wszystkie ciężarówki zostały wyposażone w nowoczesny sprzęt badawczy, gromadzący imponujące ilości danych z ponad 300 punktów pomiarowych. Dla przykładu, pozwolił on testerom uzyskać informacje na temat łatwości rozruchu na zimno silników Euro VI i parametrów układu napędowego przy -25 st. Celsjusza. W oparciu o te wyniki inżynierowie mogli wprowadzić dodatkowe środki w celu usprawnienia uruchamiania jednostki napędowej w jeszcze niższych temperaturach, m.in. poprzez zastosowanie ogrzewania postojowego do wcześniejszego podgrzania cieczy chłodzącej.

Testom poddano także elementy technologii BlueTec 6, w tym filtr cząstek stałych, który w połączeniu z systemem Mercedes-Benz SCR pozwala na redukcję ilości cząstek stałych do ledwie wykrywalnego poziomu. Sprawdzona została również funkcjonalność i szybkość podgrzewania systemu AdBlue w temperaturach poniżej -10 st. oraz jego niezawodność. Głównym celem było jednak utrzymanie - pomimo elementów pozwalających na spełnienie normy Euro VI - niskiego zużycia paliwa.

Przeprowadzone w Finlandii badania nie skupiały się zresztą wyłącznie na technologii, ale i na prowadzeniu, bezpieczeństwie oraz komforcie kierowcy. Dotyczy to na przykład wydajnego ogrzewania, obejmującego podgrzewanie przedniej szyby. Ta ostatnia przydała się zwłaszcza na końcu testów, podczas długiej podróży z Rovaniemi do Arjeplog w Szwecji w wymagających warunkach skandynawskiej zimy. - To wyjątkowe doświadczenie, gdy po tylu miesiącach prac rozwojowych można przetestować wytrzymałość nowego Econica i nowego Unimoga na długiej trasie - mówi Walter Eisele, szef produkcji i rozwoju Mercedes-Benz Special Trucks, bardzo zadowolony z wyników badań.


Letnie testy przy 45-stopniowym upale

Samochody muszą oczywiście zaprezentować swoją formę także latem. W najgorętszych miesiącach roku - lipcu i sierpniu - co roku są zabierane do ośrodka testowego w prowincji Grenada w południowej Hiszpanii. Inżynierowie zabierają wówczas pojazdy w góry Sierra Nevada i testują na wysokości około 2500 m n.p.m. Towarzyszy im silne nasłonecznienie, a temperatura w cieniu przekracza 45 stopni Celsjusza. Sprawdzana jest wtedy m.in. skuteczność układu wentylacji i klimatyzacji. - Podczas gdy w Finlandii testujemy zdolność pojazdów do adaptacji przy ekstremalnym mrozie, w Hiszpanii upewniamy się, że upał i różnice wysokości nie stanowią żadnego problemu. Dzięki temu klienci mogą polegać na naszych samochodach w każdych warunkach, przez cały rok - podsumowuje cele testów Walter Eisele.