Marrakesz,
28
lutego
2020
|
15:07
Europe/Warsaw

Marrakesz: główne wyzwanie – zarządzanie energią

Formuła E: E-Prix Marrakeszu 2020

Dużo jazdy „koło w koło” i wysokie wymagania w zakresie zarządzania energią – oto wyzwania, przed którymi zespół Formuły E Mercedes-Benz EQ stanie podczas E-Prix Marrakeszu 2020.

  • Ian James: „Liczymy, że z uwagi na układ toru kierowcy będą mieli wiele okazji do wyprzedzania – dlatego kluczowa będzie strategia trybu ataku”
  • Stoffel Vandoorne: „Znów mamy do czynienia z torem, na którym duże znaczenie odgrywa zarządzanie energią i z tego względu wyścig będzie bardzo trudny”
  • Nyck de Vries: „Robimy wszystko krok po kroku i mam nadzieję, że zdobędziemy kolejne punkty”
  • Więcej informacji, statystyk i faktów na temat zbliżającego się E-Prix można znaleźć w zakładce „Race facts” (z ang. Wyścigowe fakty) na stronie serwisu dla mediów

W najbliższy weekend zespół Formuły E Mercedes-Benz EQ stawi się w Maroku, gdzie wystartuje w piątej rundzie sezonu Formuły E ABB FIA 2019/2020. Tor, na którym odbędzie się E-Prix Marrakeszu 2020 – Circuit International Automobile Moulay El Hassan, swoją nazwę zawdzięcza księciu Maroka. Obiekt o długości 2971 metrów stanowi połączenie stałego toru wyścigowego oraz dróg publicznych. Tor liczy siedem lewych i pięć prawych zakrętów i oferuje kierowcom kilka dobrych możliwości wyprzedzania. W aktualnym kalendarzu E-Prix Marrakeszu uchodzi za jeden z tych wyścigów, w którym widzowie mogą oglądać najwięcej takich manewrów.

Kluczowym czynnikiem w Marrakeszu jest zarządzanie energią. Pod tym względem tor stawia przed zawodnikami wysokie wymagania. 57% każdego okrążenia przejeżdża się przy pełnym otwarciu przepustnicy, co zwykle skutkuje stosunkowo wysokim zużyciem prądu. Z tego powodu kierowcy muszą jeździć tu jeszcze efektywniej, a znaczący wpływ na wynik będzie miało rozsądne korzystanie z trybu ataku.

Komentarze przed E-Prix Marrakeszu 2020

Ian James (szef zespołu):

„Po rozczarowaniu w Meksyku – obaj zawodnicy nie ukończyli wyścigu – nasze przygotowania do wyścigu w Marrakeszu obejmowały dokładną analizę tego, co się wydarzyło i co możemy poprawić w przyszłości.

Nyck zablokował się przy późnym hamowaniu, broniąc swojej pozycji – i przez to wypadł z rywalizacji. Jego sytuację pogorszyła reakcja układów pojazdu podczas tak gwałtownego hamowania. Udało się nam jednak wprowadzić ulepszenia oprogramowania, aby złagodzić takie sytuacje w przyszłości.

Stoffel trafił na pogarszające się warunki na torze, uderzając w ścianę na trzecim zakręcie. Ale nie tylko on borykał się z problemami i mogliśmy zrobić więcej, aby go zawczasu o tym uprzedzić.

Na szczęście na powrót na tor nie musieliśmy długo czekać. Wyścig w Marrakeszu daje nam nową okazję do kontynuowania solidnego początku tego sezonu. Liczymy, że z uwagi na układ toru kierowcy będą mieli mnóstwo okazji do wyprzedzania – kluczowa będzie zatem strategia trybu ataku. Tor jest szybki, więc nagrodzi też odpowiednio zbalansowaną strategię zarządzania energią. To wielka szansa na powrót do walki dla Nycka, Stoffela i reszty zespołu”.

Stoffel Vandoorne:

„Ostatni wyścig w Meksyku nie zakończył się tak, jak się spodziewaliśmy. Dobrze jest więc wrócić do akcji w Marrakeszu – i to zaledwie 2 tygodnie później. Zespół wiele nauczył się już w tym sezonie i jestem ciekaw, jak nasze postępy wypadnąw Marrakeszu. Znów mamy do czynienia z torem, na którym bardzo ważne jest zarządzanie energią i z tego względu wyścig będzie bardzo trudny”.

Nyck de Vries:

„Nie mogę się doczekać powrotu na tor. Na szczęście na regenerację po weekendzie w Meksyku nie musieliśmy długo czekać. Oczywiście wynik był rozczarowujący dla całego zespołu, mam więc nadzieję, że w ten weekend wrócimy silniejsi. Przyjmiemy to samo podejście, które towarzyszy nam od początku sezonu, robiąc wszystko krok po kroku. Miejmy nadzieję, że zdobędziemy kolejne punkty”.