Stuttgart/ Peine,
19
października
2017
|
15:34
Europe/Warsaw

Mercedes-Benz Arocs w dystrybucji materiałów budowlanych w firmie Baustoff Brandes z siedzibą w Peine

Arocs 2543 6x2/4: Zwrotny pojazd na wąskie drogi

  • Firma Baustoff Brandes stawia na Arocsa 2543 w transporcie dystrybucyjnym

  • Kierowana oś tylna pomaga podczas manewrowania w ciasnej przestrzeni

  • Odciążenie kierowcy na krótkich dystansach zapewnia automatyczny system przełączania biegów Powershift 3

    Potężny silnik o mocy 315 kW (428 KM) sprawia, że Arocs nie traci werwynawet w 40-tonowym zestawie drogowym z przyczepą

Jest ciasno. Piekielnie ciasno: Z tyłu po lewej światło obrysowe niemal styka się z żywopłotem. Czerwony Arocs 2543 powoli porusza się wstecz wąską uliczką prowadzącą na plac budowy. Z tyłu po prawej pojazd o włos mija tabliczkę ostrzegawczą „Plac budowy. Wstęp wzbroniony!” . „Bez kierowanej osi tylnej nie udałoby się to” – mówi Udo Preußing. „To wyśmienite rozwiązanie. Podobnie zresztą jak zautomatyzowany system przełączania biegów”. Do tej pory Udo Preußing jeździł 25-tonowym pojazdem ze sprzęgłem sterowanym pedałem. Teraz ma do dyspozycji Powershift 3, ponieważ od ośmiu tygodni pracuje za kierownicą jednego z trzech nowych, czerwonych Arocsów 2543 6x2/4.

Jesteśmy na małym placu budowy. Dla Udo Preußinga dzień jak co dzień.. 51-letni kierowca ciężarówki kocha swoją pracę, i widać to wyraźnie już od pierwszego metra. Przez prawie połowę swojego życia („niedługo stuknie 25 lat”) Preußing dostarcza do klientów materiały budowlane. Od zawsze zatrudniony w Baustoff Brandes z siedzibą w Peine – przedsiębiorstwie ze 118-letnią tradycją, zatrudniającym 200 pracowników w siedmiu oddziałach i od 40 lat eksploatującym pojazdy ciężarowe Mercedes-Benz na rzecz małych i dużych inwestorów. „Ta robota nigdy mi się nie znudzi” – twierdzi zawodowy dystrybutor materiełów budowlanych. „Sama jazda to tylko jedna strona medalu”. Już to widzieliśmy. Manewrowanie z centymetrową dokładnością to najwyraźniej również codzienność.

Powershift wspomaga profesjonalistów w transporcie bliskim

„Imponujące, jak specjaliści z Mercedesa rozwiązali kwestię automatycznej zmiany biegów” – Udo jeszcze raz nawiązuje do swojego nowego Arocsa z systemem Powershift. Podczas dojazdu do małego placu budowy pozostawia sterownikowi silnika i skrzyni biegów całkowicie wolną rękę. „Po co mam się wtrącać? Nikt nie zrobi tego lepiej niż automat”. Jego dotychczasowe narzędzie pracy, Actros 2541, obsługiwane był jeszcze ręcznie i z udziałem pedału sprzęgła. „Najwyższy czas, żeby również samochody dystrybucyjne otrzymały automatyczną zmianę biegów” – Preußing potwierdza obraną już jakiś czas temu przez Mercedes-Benz drogę do seryjnej automatyzacji skrzyń biegów w samochodach ciężarowych wszystkich typoszeregów.

I słusznie. W końcu kierowcy w transporcie dystrybucyjnym mają do wykonania znacznie więcej zadań niż ich koledzy pracujący w transporcie dalekobieżnym. Na przykład rozładunek. W przypadku firmy Brandes jako dostawcy materiałów budowlanych są to często palety o różnej masie i wielkości. Przed wyruszeniem w drogę dokładnie się je zabezpiecza, a na miejscu z dużą precyzją rozładowuje za pomocą żurawia tylnego. „Rzadko kiedy mam dużo miejsca do rozładunku” – twierdzi Udo.

Czasami jako 40-tonowiec w trasie dostawczej

Być może dość miejsca do wygodnej pracy oferują duże place budowy – przypuszcza reporter. „Taak..”. – nie pozostawia złudzeń Preußing. „Miejsce tak. Ale drogi dojazdowe…”. Swoją 18-tonową przyczepę, którą doczepia do Arocsa w przypadku dużych dostaw, Udo Preußing musi często zostawiać przed właściwym miejscem rozładunku. „Na szczęście w nowym pojeździe mam teraz wystarczająco duży prześwit podwozia” – chwali prostą oś przednią Arocsa, która zapewnia więcej wolnej przestrzeni. Ostatnie metry do miejsca rozładunku podjeżdża solo, wszędzie się mieści, rozładowuje towar, a następnie jedzie po drugą część dostawy, którą przeładowuje z "tymczasowego magazynu" (przyczepy) za pomocą żurawia.

Zgoda, praca w transporcie bliskim, w charakterze dystrybutora materiałów budowlanych to więcej niż tylko prowadzenie samochodu ciężarowego. Wiele kilometrów przejechanych po drogach lokalnych i mniej po autostradach daje raczej odprężenie. „A nowy Arocs potrafi człowiekowi naprawdę ułatwić życie” – mówi Udo Preußing. Sześciocylindrowy silnik rzędowy OM 470 o pojemności skokowej 10,7 litra „mruczy cicho, kiedy jadę z prędkością 65 km/h”. System Powershift pomaga w uzyskaniu właściwego komfortu akustycznego: wyższy bieg włączany jest od razu, gdy tylko jest to możliwe.

Kolejne Arocsy już na celowniku

Nie dziwi więc fakt, że tak zrelaksowana jazda przekłada się również na niskie zużycie paliwa. W liczącej dwanaście ciężkich pojazdów flocie Brandes samo zużycie oleju napędowego nie ma tak kluczowego znaczenia jak w przypadku transportu dalekobieżnego. „Już choćby z powodu codziennego, wielogodzinnego używania żurawia zużycie paliwa nie dorównuje wartościom uzyskiwanym wyłącznie w transporcie dalekobieżnym” – wyjaśnia Alexander Rucz, kierownik magazynu/logistyki w firmie Baustoff Brandes. Robocza flota firmy Brandes składa się wyłącznie z pojazdów Mercedes-Benz: począwszy od Sprintera poprzez Atego i sprawdzonego Actrosa, a skończywszy na nowym Arocsie.

Alexander Rucz, szef wszystkich pojazdów dystrybucyjnych we flocie Brandes, cieszy się już na kolejne nowe samochody. „W przyszłym roku czeka nas kolejny etap odmładzania floty w zakresie pojazdów trzyosiowych” – mówi Rucz. Wraz z branymi pod uwagę kolejnymi Arocsami otrzyma on w standardzie również niższe bazowe zużycie paliwa.

Większa wydajność silnika dzięki ewolucji technologicznej

W swojej najnowszej wersji 10,7-litrowy silnik Arocsa zużywa o ponad trzy procent mniej oleju napędowego i wszystko wskazuje na to, że znajdzie się również w planowanych do zakupu pojazdach. Najnowsza generacja silnika Mercedes-Benz OM 470 oferuje bowiem pod każdym względem lepsze osiągi. Ta sześciocylindrowa jednostka rzędowa korzysta przy tym zarówno z najnowszych rozwiązań technicznych większego OM 471, jak i z technologii dedykowanych silnikom tego kompaktowego typoszeregu.

Rezultat jest w przypadku obu silników heavy duty taki sam: po raz kolejny poprawiony przyrost mocy i zwiększona siła napędowa w dolnym zakresie obrotów, większa wydajność, a przy tym niezmieniona wytrzymałość i niezawodność. To zasługa stabilnych, stalowych tłoków, dwóch górnych wałków rozrządu, asymetrycznej turbosprężarki zasilanej spalinami, mocnego hamulca silnikowego oraz układu wtryskowego Common Rail X-Pulse ze wzmocnieniem ciśnienia wtrysku.

Imponujące 460 KM przy niezmienionej masie

Wszystko to sprawia, że silnik Mercedes-Benz OM 470 to optymalne rozwiązanie w sytuacji, gdy oczekuje się zwartej konstrukcji o niskiej masie (jest to szczególnie ważne w transporcie materiałów budowlanych z użyciem żurawia, którego obecność kosztuje sporo ładowności), wysokiej sprawności i dobrej dynamiki oraz maksymalnej wydajności i automatycznie niskiego, niezależnego od stylu jazdy zużycia paliwa, a także długich przebiegów międzyprzeglądowych. Fakt, że nowy, 10,7-litrowy motor Arocsa oferuje teraz moc 335 kW (456 KM) zamiast dotychczasowych 315 kW (428 KM), powinien być dla Alexandra Rucza kolejnym ważnym argumentem. Udo Preußing już po ośmiu tygodniach za kierownicą swojego Arocsa 2543 jest już natomiast pewien jednego: „Chcę nim dalej jeździć”.