30
maja
2014
|
02:00
Europe/Warsaw

Mercedes-Benz Arocs z turbosprzęgłem z retarderemnowy wymiar manewrowania i ruszania z miejsca

Zróżnicowana gama modelowa nowego Arocsa wzbogaca się o kolejne wersje. Standardowa, w pełni zautomatyzowana przekładnia PowerShift 3 jest od teraz dostępna z opcjonalnym turbosprzęgłem z retarderem.

Kompaktowy zespół konstrukcyjny stanowi połączenie hydrodynamicznego sprzęgła rozruchowego z lekkim, jednotarczowym sprzęgłem suchym i dodatkowo pełni funkcję retardera pierwotnego. W przeciwieństwie do sprzęgła hydrokinetycznego (WSK), sprzęgło rozruchowe całkowicie wykorzystuje moment obrotowy silnika i pozwala na nieograniczone w czasie manewrowanie w trybie hydraulicznym. Co więcej, turbosprzęgło z retarderem jest o około 80 kg lżejsze od porównywalnego sprzęgła hydrokinetycznego, co przekłada się na proporcjonalnie wyższą ładowność i mniejsze zużycie paliwa.

Turbosprzęgło z retarderem dla dwóch wielkich, 6-cylindrowych silników i 16-biegowej skrzyni PowerShift 3

Turbosprzęgło z retarderem współpracuje w Arocsie z odznaczającymi się wysokim momentem obrotowym (do 3000 Nm) 6-cylindrowymi jednostkami rzędowymi do ciężkich zastosowań z serii OM 471 i OM 473 oraz z 16-biegową wersją całkowicie zautomatyzowanej przekładni PowerShift 3. Większość egzemplarzy Arocsa wyposażonych w nowe turbosprzęgło z retarderemi i 16-biegową skrzynię PowerShift 3 do ciężkich zastosowań wywodzi się z rodziny Grounder. Arocs Grounder to specjalistyczna, terenowa ciężarówka, zbudowana na wzmocnionej ramie i zmodyfikowanym zawieszeniu z myślą o ekstremalnie ciężkich warunkach pracy.


Terenowa jazda testowa 41-tonowym, 4-osiowym Arocsem

Oznaczenie modelu na drzwiach zdradza dopuszczalną masę całkowitą i moc pojazdu. Liczba "4145" oznacza, że 41-tonowy Arocs napędzany jest silnikiem o mocy 450 KM, współpracującym z nowym turbosprzęgłem z retarderem oraz w pełni zautomatyzowaną skrzynią PowerShift w 16-biegowej wersji G 280-16, która również czekała na pierwsze jazdy testowe.

Przygotowania do planowanej wyprawy szybko dobiegły końca. Instruktor zwrócił moją uwagę na małą lampkę ostrzegawczą, która informuje o działaniu turbosprzęgło z retarderemturbosprzęgła z retarderem, i na przełącznik służący do uruchamiania trybu manewrowy.

Ponieważ sterowanie nie różni się od tego w Arocsie z 12-biegową przekładnią PowerShift, mogliśmy rozpocząć testy turbosprzęgła z retarderem. Przestawiłem przełącznik do przodu, zwolniłem hamulce postojowe i czekałem. Ale Arocs nie drgnął ani o milimetr. W końcu turbosprzęgło nie jest konwerterem momentu obrotowego, zresztą nieprzypadkowo - ciężarówka nie ma z tego powodu tendencji do pełzania.


Funkcja manewrowania symuluje działanie konwertera momentu obrotowego

Niewielki nacisk na pedał gazu sprawia, że turbosprzęgło wypełnia się olejem, który natychmiast przekazuje moment obrotowy silnika do skrzyni biegów. Zapala się zielona lampka, a Arocs rusza do przodu. Ten w pełni hydrauliczny tryb rozruchowy nie trwa jednak zbyt długo. Nawet na 6-tym z 16 biegów, po pokonaniu zaledwie kilku metrów po płaskiej nawierzchni, osiągnęliśmy prędkość przełączenia, przy której sprzęgło cierne przejmuje pozbawiony strat transfer siły napędowej.

Zatrzymałem się więc i po raz kolejny odtworzyłem całe przedstawienie - ale tym razem przy uruchomionym trybie manewrowym. Siła napędowa ze słyszalną siłą napiera mimo załączonego hamulca postojowego. Po jego zwolnieniu 41-tonowy Arocs natychmiast zaczyna posuwać się do przodu i tym razem wymaga użycia hamulca głównego. Skorzystają na tym wszyscy kierowcy, którzy przywykli do jazdy ciężarówką ze sprzęgłem hydrokinetycznym i chcą dalej używać funkcji pełzania działającej niejako „wbrew” hamulcom.

Ruszanie na wzniesieniu bez żadnych sztuczek z pedałami gazu i hamulca

Podczas jazd testowych szybko stało się jasne, że turbosprzęgło z retarderem to mistrz ruszania na wzniesieniu nawet w najbardziej niekorzystnych warunkach. Mój instruktor zachęca mnie, żeby zatrzymać Arocsa na wzgórzu o nachyleniu równym 27 proc. - czyli do czegoś, co kierowca wywrotki budowlanej zrobiłby bardzo niechętnie.

Ale jeśli ten sam kierowca wsiądzie w przyszłości za kółko Arocsa z turbosprzęgłem z retarderem, jego podejście może się zmienić: wywrotka 8x4 odjeżdża w kierunku wierzchołka wzniesienia z niespotykaną nonszalancją. Wcześniej skrzynia PowerShift 3 odebrała ostrzeżenie od programu "off-roadowego" i wrzuciła drugi bieg jako odpowiedni do ruszenia z miejsca. Z hamulca postojowego w ogóle się tu nie korzysta - w czasie krótkiego postoju na stromym wzgórzu znacznie lepiej sprawdza się hamulec główny, działający na wszystkie koła pojazdu. Gdy przesuwam nogę z pedału hamulca na pedał gazu, mała zielona lampka niemal natychmiast sygnalizuje, że turbosprzęgło z retarderem zaczyna wypełniać się olejem.

Powolne staczanie się przy załączonym biegu w przód

Zaraz po tym 41-tonowa ciężarówka zaczyna bez żadnego wahania wjeżdżać na szczyt 27-proc. wzniesienia. A kiedy delikatnie popuszczam pedał gazu, w pełni ufając tej nieznanej jeszcze technologii, odkrywam, że mogę z łatwością pozwolić ciężkiemu Arocsowi stoczyć się ze wzgórza, precyzyjnie kontrolując sytuację.

Niektórzy praktycy dostrzegają w tym podobieństwo do alpinistów spuszczających się na linie ze wzniesienia, nazywając ten manewr "zjazdem". Przy okazji podkreślają, że można go wykonywać bez ograniczeń czasowych i bez obaw o uszkodzenie układów mechanicznych, hydrauliki czy przegrzania. Każdy zawodowy kierowca wciąż ma w pamięci czasy, gdy taki "zjazd" prowadził do całkowitego uszkodzenia sprzęgła.

Precyzyjne manewry zarówno do przodu, jak i do tyłu

To ćwiczenie szybko uczy kierowcę, że Arocs z turbosprzęgłem z retarderem zawsze będzie w stanie niezawodnie ruszyć i wykonać precyzyjne manewry nawet w najbardziej wymagającym terenie - czego dowodzą wielokrotne próby na różnych wniesieniach w trakcie dalszej części testów. Dla mocarnego zespołu napędowego nie ma znaczenia, czy ma on zademonstrować swoją siłę podczas jazdy do przodu, czy do tyłu.

Po mistrzowsku wspinaliśmy się więc na kręte fragmenty toru w obu kierunkach, raz po raz powtarzając manewry zatrzymywania się i toczenia w kierunku przeciwnym do załączonego biegu. Na końcu odcinka testowego rzut oka na cyfrowy wskaźnik temperatury płynu chłodzącego - ten niewiele przekraczał 100 stopni.

W skrócie, funkcja retardera z jego precyzyjną skutecznością jest szczególnie atrakcyjna z prostego powodu retarder  w połączeniu ze wzmocnionym hamulcem silnikowym wkracza do akcji przed skrzynią biegów. To właściwe podejście przy wytrącaniu prędkości w zastosowaniach terenowych.

Kontakt:

Aleksander Rzepecki Tel. +22 / 312 72 23
aleksander.rzepecki@daimler.com