16
kwietnia
2014
|
02:00
Europe/Warsaw

Nowy Mercedes-AMG GT: Sportowa sensacja

Jesienią 2014 roku zadebiutuje nowy samochód AMG o wysokich osiągach. Mercedes-AMG GT zachwyci fanów sportowych aut z całego świata porywającym designem i wyśmienitą zwinnością. Fascynujący, dynamiczny, a do tego wszechstronny - należący do nowego segmentu model zamienia marzenie o autentycznej, sportowej maszynie Mercedes-AMG w rzeczywistość.

- Mercedes-AMG GT dowodzi, że będziemy pozycjonować markę AMG jako producenta sportowych aut jeszcze bardziej zdecydowanie i agresywnie niż dotychczas - mówi Tobias Moers, szef Mercedes-AMG GmbH. - Nowy model podkreśla nasze wysokie aspiracje, jeśli chodzi o osiągi, zwinność i dynamikę jazdy. Po globalnym sukcesie SLS-a AMG budujemy drugi samochód, za który w pełni odpowiadają inżynierowie Mercedes-AMG. Pierwsze spojrzenie na design jego wnętrza zdradza, co czeka naszych klientów jesienią. GT to sportowy wóz w najczystszej formie.

Maszyna stworzona dla kierowcy

Wnętrze nowego Mercedesa-AMG GT sygnalizuje sprinterskie zdolności nowego GT w emocjonujący, zmysłowy sposób - niedościgniony dla innych samochodów sportowych. Bezkompromisowe, wysmakowane linie kontrastują tu ze sobą, definiując koncepcję "nowoczesnego luksusu". Wizytówką kokpitu jest kolejny etap stylizacji "lotniczej", typowej dla sportowych aut Mercedes-Benz - szeroka optycznie deska rozdzielcza wygląda niczym masywne skrzydło. Efekt ten jest potęgowany przez cztery centralne i dwa boczne otwory wentylacyjne. Dominująca konsola środkowa reprezentuje równie dynamiczny charakter. Jej kształt przywodzi na myśl wlot powietrza typu NACA, materiały wykończeniowe nawiązują do tych stosowanych w świecie motorsportu, a układ instrumentów na konsoli AMG DRIVE UNIT przypomina układ cylindrów w jednostce V8.

Podnosi poziom adrenaliny jeszcze na postoju

Kokpit Mercedesa-AMG GT łączy fascynujący wygląd i atmosferę z najlepszymi materiałami oraz pierwszorzędnym wykonaniem. Tyle wystarczy, by uzależnić się od nowego modelu jeszcze przed obudzeniem do życia widlastej „ósemki” AMG. A to dopiero początek emocji.