Warszawa,
02
marca
2021
|
12:53
Europe/Warsaw

Nyck de Vries odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w barwach ekipy Formuły E Mercedes-EQ

Ruszył nowy sezon Formuły E – pierwszy, w którym innowacyjna seria wyścigów elektrycznych bolidów zyskuje oficjalny status Mistrzostw Świata. W pierwszym z dwóch nocnych wyścigów, podczas inauguracyjnego weekendu w Ad-Dirijja (Arabia Saudyjska), zwyciężył Nyck de Vries, kierowca zespołu Mercedes-EQ. Jego kolega Stoffel Vandoorne, zeszłoroczny wicemistrz Formuły E, był ósmy i również zdobył cenne punkty. W drugim wyścigu zawodnicy zajęli, odpowiednio, 9. i 13. miejsce.

W pierwszym wyścigu Nyck de Vries po raz pierwszy w swojej karierze w Formule E startował z pole position. Zawodnik miał doskonały początek weekendu – notował najlepsze czasy w każdej sesji, od treningów po kwalifikacje. Stoffel, zeszłoroczny wicemistrz Formuły E, był w pierwszej grupie kwalifikacyjnej poruszającej się po brudnym torze i na starcie pierwszego wyścigu musiał zadowolić się 15. pozycją. W samym wyścigu awansował jednak o 7 „oczek”. Przy okazji ustanowił najlepszy czas – 1:09,583 min (na 30. z 32 okrążeń).

Druga runda, rozgrywana dzień później na tym samym torze, nie okazała się równie udana. Nyck i Stoffel przystąpili do wyścigu z, odpowiednio, 20. i 22. pozycji. Mimo to kierowcy „odrobili” część strat i zajęli 9. i 13. miejsce. W czasie rywalizacji Nyck ustanowił nawet najlepszy czas okrążenia – 1:08,811 minut (na 20. okrążeniu). Z kolei Stoffel otrzymał 10-sekundową karę za zmianę jednostki napędowej.

Po dwóch wyścigach zespół Formuły E Mercedes-EQ ma 36 punktów i zajmuje 2. miejsce w klasyfikacji zespołów.

Trzecia runda Mistrzostw Świata Formuły E ABB FIA odbędzie się 10 kwietnia 2021 roku w Rzymie.

Ian James (szef zespołu):

„W podsumowaniu tych występów nie chciałbym uciekać się do frazesów, ale naprawdę był to weekend pełen wzlotów i upadków. O ile wczoraj mieliśmy udany wyścig, to dziś było ciężko. Na szczęście Nyck zakończył rywalizację z punktami. Pokazał dobre tempo i był w stanie awansować o kilka pozycji. Liczyliśmy, że będzie lepiej, jednak wiemy, że w długim sezonie zawsze będą zdarzały się trudne dni – i będziemy wyciągać z nich wnioski. Miejmy nadzieję, że to jedyny taki dzień i że w Rzymie będziemy w stanie po raz kolejny zaprezentować formę, jaką pokazaliśmy wczoraj”.

Nyck de Vries:

„Dzisiejszy wyścig był bardzo frustrujący – ale takie dni są po prostu nieodłączną częścią świata wyścigów. Mimo wszystko jestem zadowolony z wczorajszego zwycięstwa i czuję, że mamy wszystko, czego nam potrzeba (do odnoszenia sukcesów – przyp. tłum.). Szkoda, że na końcu mieliśmy tyle faz samochodu bezpieczeństwa, bo w innym wypadku moglibyśmy lepiej wypaść w ostatnim segmencie – mieliśmy o 3% więcej energii od bezpośrednich rywali. I tak uważam, że za nami bardzo udany weekend. Od samego początku byliśmy szybcy, dzisiaj też mieliśmy mocne tempo. Mamy na czym bazować”.

Stoffel Vandoorne:

„Wracam stąd z mieszanymi uczuciami. Dzięki wygranej Nycka i moim awansie mieliśmy dobry początek sezonu, zdobyliśmy punkty. Dzisiaj było ciężko, nie mogliśmy wziąć udziału w kwalifikacjach. Ale w sumie czuję się pewnie, jeśli chodzi o przyszłość. Mamy solidny pakiet i mocny samochód – to się liczy”.