Stuttgart,
17
lipca
2020
|
11:57
Europe/Warsaw

Od prostego siedzenia po skomputeryzowaną centralę, czyli jak przez 60 lat zmieniało się miejsce pracy kierowców ciężarówek

Kierowcy samochodów ciężarowych dysponują dziś zupełnie innym stanowiskiem pracy niż kilkadziesiąt lat temu! Rzut oka na kokpity i kierownice poszczególnych typoszeregów daje wyobrażenie o postępie technicznym, jaki przez ostatnie dziesięciolecia dokonał się – by użyć współczesnej terminologii – w interfejsie człowiek-maszyna (ang. HMI). Uwidacznia się w nich dążenie do nieustannego ulepszania ergonomiczności, komfortu obsługi i łączności sieciowej zarówno wewnątrz samochodu, jak i poza nim.

Metalowa, malowana deska rozdzielcza, pokaźna, lecz filigranowego kształtu bakelitowa kierownica, urozmaicone wzornictwo przełączników… noi obowiązkowa wówczas popielniczka! Tak oto prezentowały się 60 lat temu pierwsze kokpity ciężarowych Mercedesów z krótką maską. Produkowane od roku 1958 aż do lat 90-tych, do dziś cieszą się sławą wytrzymałych i solidnych pojazdów.

Na zdjęciu u góry po lewej: kokpit samochodu Mercedes-Benz 1924 z roku 1972. Stąd kierowca nadzorował pracę niezniszczalnego silnika OM 355, zwanego „afrykańskim”, umieszczonego pod krótką maską pojazdu.

Obok widzimy kierownicę i deskę rozdzielczą pojazdu z kabiną nad silnikiem, należącego do tzw. Klasy Lekkiej (niem. Leichte Klasse, LK) – przykład dbałości o walory funkcjonalne i wygodę obsługi. Jest to poprzednik Atego, produkowany w latach 1984-1998. Zdjęcie pokazuje miejsce pracy kierowcy w ciągniku siodłowym Mercedes-Benz 1317, rok produkcji 1989. Mamy tu charakterystyczną dla lat 80-tych brązową kolorystykę, oszczędną liczbę przełączników oraz zgrupowanie lampek funkcyjnych i kontrolek przy górnym brzegu kokpitu.

Wielki skok modernizacyjny reprezentuje sobą druga generacja Actrosa Mercedes-Benz, pokazana na zdjęciu u góry po prawej, której seryjna produkcja trwała od roku 2003 do 2008. Człowieka za kierownicą chroniła umieszczona w niej poduszka powietrzna, a ergonomiczność kabiny wspięła się na nowy poziom. Ustawienie wielu elementów – foteli, kierownicy, panelu z przełącznikami – można tu już było regulować odpowiednio do postury danego kierowcy oraz do rodzaju wykonywanej przezeń pracy. Kształt deski rozdzielczej jak gdyby opływał kierowcę, dzięki czemu elementy obsługowe, choć liczne, były w zasięgu ręki. Wybitnie unowocześniono system wskaźników, oparty teraz na centralnym wyświetlaczu cyfrowym, wizualizujący np. aktualnie wybrany bieg oraz pracę systemów wspomagania.

Niemal pełna cyfryzacja miejsca pracy kierowcy nastąpiła w roku 2018, gdy zaprezentowano już piątą generację Actrosa Mercedes-Benz, wyposażoną w Kokpit Multimedialny – światową nowość w samochodach ciężarowych (patrz duże zdjęcie u dołu). Tradycyjną tablicę wskaźników zastąpiono tu dwoma ekranami o wysokiej rozdzielczości. Wyświetlacz główny może być indywidualnie konfigurowany przez kierowcę i dokumentuje – z wykorzystaniem poglądowej grafiki – m. in. pracę systemów Active Drive Assist czy Predictive Powertrain Control. Wyświetlacz pomocniczy z ekranem dotykowym obsługuje się podobnie jak smartfona. Dodatkowym udogodnieniem są przyciski bezpośredniego dostępu. Kierownica wielofunkcyjna przekształciła się w centralę sterowniczą. Częścią unowocześnionego interfejsu człowiek-maszyna w nowym Actrosie są także dwa pionowe wyświetlacze systemu MirrorCam, umieszczone na słupkach A. Owe cyfrowe lusterka wsteczne pokazują nie tylko drogę za pojazdem, lecz także ułatwiają wyprzedzanie, a dzięki funkcji podążania obrazu i zmiennym formatom szerokokątnym zwiększają bezpieczeństwo na zakrętach i podczas manewrowania. Kokpit Multimedialny zapewnia również komunikację ze światem zewnętrznym – kierowca ma do dyspozycji aplikacje, które usprawniają realizację zleceń przewozowych. Jednocześnie samochód za pośrednictwem Truck Data Center połączony jest na stałe z chmurą, co stanowi podstawę rozwiązań w zakresie łączności sieciowej, takich jak Fleetboard i Mercedes-Benz Uptime.