Meksyk,
14
lutego
2020
|
13:36
Europe/Warsaw

Wysokość i układ toru: nowe wyzwania w Meksyku

Formuła E: E-Prix Meksyku CBMM Niobium 2020

Znajomy teren, nowe wyzwania: podczas E-Prix Meksyku CBMM Niobium 2020 zespół Formuły E Mercedes-Benz EQ musi poradzić sobie z nowym układem toru – ale nie tylko...

  • Ian James: „Nowy układ toru stanowi wyzwanie dla wszystkich zespołów. Spodziewamy się bardzo szybkiego wyścigu i jadących blisko siebie bolidów”
  • Stoffel Vandoorne: „Wierzę, że dzięki zmienionej konfiguracji (toru) wyścig stanie się jeszcze bardziej interesujący, szczególnie jeśli chodzi o zarządzanie energią”
  • Nyck de Vries: „Nasz debiutancki sezon był jak dotąd zachęcający, ale zdajemy sobie sprawę, że te mistrzostwa są niezwykle konkurencyjne i wszyscy są prawie na tym samym poziomie”
  • Więcej informacji, w tym fakty i liczby na temat E-Prix Meksyku, można znaleźć w zakładce „Race facts” (z ang. Wyścigowe fakty) na stronie serwisu dla mediów

Czwarta runda sezonu 2019/20 Mistrzostw Formuły ABB FIA w najbliższy weekend zabierze zespół Formuły E Mercedes-Benz EQ do Meksyku. Na ekipę czekają tam dwa główne wyzwania: nowy układ toru i duża wysokość terenu, na którym odbędzie E-Prix Meksyku CBMM Niobium 2020.

Wyścig na Autodromo Hermanos Rodriguez to jedna z niewielu rund Formuły E rozgrywanych na stałym torze. Meksyk ma swoje stałe miejsce w kalendarzu wyścigów Formuły E od sezonu 2015/16, co czyni tegoroczną imprezę piątym z kolei „elektrycznym” wyścigiem w tym kraju.

E-Prix 2020 odbędzie się na torze o 513 metrów (tj. 25%) dłuższym niż poprzednio. Nowa konfiguracja mierzy 2606 metrów długości i składa się z 8 zakrętów w lewo i 8 w prawo, oferując połączenie długich prostych z ciasnym odcinkiem stadionowym. 55% toru przejeżdża się przy pełnym otwarciu przepustnicy.

Wprowadzone zmiany obejmują usunięcie dwóch szykan i poszerzenie obiektu o dodatkowy sektor. Z wysokością terenu przekraczającą 2000 metrów nad poziomem morza meksykański tor jest najwyżej położonym w całym sezonie.

Komentarze przed wyścigiem w Meksyku

Ian James (szef zespołu):

„Wszyscy z niecierpliwością czekamy na wyścig w Meksyku. Pasja i emocje lokalnych fanów są niesamowite i dla każdego stanowią zapowiedź fenomenalnych wrażeń. Nowy układ toru będzie wyzwaniem dla wszystkich zespołów. Spodziewamy się bardzo szybkiego wyścigu i blisko jadących samochodów – ale jak zawsze znaczącą rolę będzie odgrywać odpowiednia strategia zarządzania energią”.

„Aby ponownie oba samochody zakończyły rywalizację z punktami, kluczowe jest jak najszybsze dostosowanie się do toru. Jak zawsze musimy skupić się na kontrolowaniu tego, co da się kontrolować”.

Stoffel Vandoorne:

„Meksyk jest jednym z najpiękniejszych miejsc w kalendarzu wyścigów. Dlatego cieszę się, że mogę tam wrócić, zwłaszcza że właśnie objąłem prowadzenie w mistrzostwach. Fani są niesamowitymi pasjonatami i co roku tłumnie przybywają oglądać nasze zmagania. Przejazd przez stadion i chłonięcie tej atmosfery – to zawsze wyjątkowe doznanie. W porównaniu do zeszłego roku czeka nas inny układ toru; tym razem jest więcej możliwości wyprzedzania. Jestem przekonany, że dzięki temu wyścig stanie się jeszcze bardziej interesujący, szczególnie jeśli chodzi o zarządzanie energią. Mamy nadzieję, że po raz kolejny zrobimy dobrą robotę i zdobędziemy jak najwięcej punktów”.

Nyck de Vries:

„Od (wyścigu w) Santiago minęło kilka tygodni i chętnie wrócę już za kierownicę. Nasz debiutancki sezon był jak dotąd zachęcający, ale zdajemy sobie sprawę, że te mistrzostwa są niezwykle konkurencyjne i że wszyscy są prawie na tym samym poziomie. Szczególnie widać to w kwalifikacjach, gdzie znowu jesteśmy zmuszeni rywalizować w najtrudniejszych grupach. Jednocześnie wciąż jestem w tej serii debiutantem i wszystkiego się uczę. Dlatego ważne jest, aby się nie rozpraszać i podejść do tego wyścigowego weekendu w taki sam sposób, jak podeszliśmy do poprzednich rund tego sezonu”.