Warszawa,
30
sierpnia
2021
|
15:35
Europe/Warsaw

Zrównoważony rozwój – w domu i na drodze

Zrównoważony rozwój to już nie trend, ale kierunek na przyszłość – wymaga go odpowiedzialność wobec naszej planety i kolejnych pokoleń. Ekologiczne technologie rozwijają się w wielu branżach: w motoryzacji najnowsze osiągnięcia na tym polu ucieleśnia Mercedes EQS, pierwsza luksusowa limuzyna zasilana wyłącznie prądem. Nie przez przypadek polska prezentacja modelu odbyła się w domu WIND House oraz sąsiednim Circle Wood House pod Warszawą, które stanowią przykład nowoczesnej architektury tworzonej z poszanowaniem natury. Krótki film z tego dnia dostępny jest pod linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=i1liC3pE83E

To naturalna kolej rzeczy – i dobrze znana w świecie motoryzacji. Innowacje, które debiutują w segmencie aut luksusowych, z czasem trafiają później do najpopularniejszych pojazdów i stają się standardem. Mercedes ma tu szczególne zasługi, a jego modele – zwłaszcza te z literą „S” w nazwie – od dekad torują drogę dla kolejnych przełomowych rozwiązań z dziedziny komfortu, bezpieczeństwa, wydajności czy ekologii.

Teraz czas na następny milowy krok: producent spod znaku trójramiennej gwiazdy wprowadza do sprzedaży EQS-a, luksusową limuzynę w 100% na prąd. Nową epokę zapowiada już wygładzony design modelu z łukowatą linią dachu, jakby „wyrzeźbiony” przez wiatr – to ukłon w stronę możliwie korzystnej aerodynamiki, która decyduje o efektywności samochodu podczas szybszej jazdy.

We wnętrzu istotny nacisk położono na zastosowanie materiałów pochodzących z recyklingu i nieangażującą obsługę. Niemal cały kokpit jest tu wielkim ekranem – tzw. wyświetlacz Hyperscreen mierzy niespotykane 141 cm szerokości. Dzięki temu wszelkie dotykowe panele są na tyle duże, że ich lokalizacja nie nastręcza żadnego problemu, a czytelność mapy czy obrazów z kamer sprawia imponujące wrażenie. Równocześnie EQS korzysta z rozwiązań znanych już z nowej Klasy S: może reagować na nastrój podróżujących i odpowiednio dopasować do niego komfort klimatyczny, oświetlenie oraz ścieżkę dźwiękową. Nie trzeba zresztą nawet sięgać do ekranu – inteligentny asystent głosowy odpowiada na swobodnie wypowiadane komendy kierowcy i pasażerów.

Kolejny przełom przynosi napęd EQS-a: akumulator litowo-jonowy umożliwia pokonanie na jednym ładowaniu ok. 770 km, a szybkie ładowanie pozwala zgromadzić energię potrzebną do przejechania kolejnych 300 km (WLTP) w ciągu 15-minutowego postoju na ładowarce. Nowa generacja baterii wyróżnia się zmniejszoną zawartością kobaltu w katodach – do 10%, a produkcja limuzyny odbywa się w zaawansowanej technologicznie fabryce Factory 56 w Stuttgarcie. Fabryka wyróżnia się licznymi rozwiązaniami na rzecz ochrony środowiska i zasobów – korzysta m.in. z instalacji fotowoltaicznej na dachu, która pokrywa około 30% rocznego zapotrzebowania zakładów na prąd.

Koncepcja zrównoważonego rozwoju Mercedesa wychodzi jednak poza sam samochód: już teraz świadectwa pochodzenia gwarantują, że prąd wprowadzany do sieci na potrzeby działania tysięcy stacji Mercedes me Charge pochodzi z odnawialnych źródeł energii.

Wspólny mianownik

Nie bez powodu miejscem polskiej premiery nowego EQS-a były domy Wind House oraz Circle Wood House w Izabelinie pod Warszawą, które pokazują, jak nowoczesna architektura może koegzystować z naturalną przestrzenią – i wyznaczają kierunek na przyszłość. U podstaw zrównoważonego rozwoju, czy to w motoryzacji, czy w architekturze, leży bowiem wspólna koncepcja: ograniczenie zanieczyszczeń i wpływu człowieka na środowisko

Gęsty, sosnowy las w podwarszawskim Izabelinie jest naturalnym przedłużeniem Puszczy Kampinoskiej i stanowi jeden z atrakcyjniejszych rejonów budowlanych dla mieszkańców stolicy. Piaszczyste gleby i strzeliste sylwetki smukłych drzew tworzą niebywały, nieco filmowy klimat miejsca, który zainspirował warszawskiego architekta Przemka Olczyka z biura Przemek Olczyk Mobius Architekci. – Projektując Wind House nie myślałem o jego bryle. Na działce wyznaczyłem zadrzewione obszary, chciałem pozostawić nienaruszone. Następnie, wijąc się wokół nich, zacząłem kreślić kolejne, ostre linie domu. Tak tworzył się koncept, który podpowiedział, a właściwie narzucił kształt bryły – tłumaczy architekt.

Podobnie jak w motoryzacji, luksus w przypadku WIND House dotyczy przede wszystkim przestrzeni i swobody ruchu, a także najwyższej jakości materiałów, indywidualizacji produktu oraz poczucia intymności. Nazwa budynku zdradza jego pierwotny zamysł. Bryła pozostała niedomknięta, a efekt przebywania w przyjemnym półmroku lasu wzmacniają przeszklenia – frontalne, boczne, narożne, ze zintegrowanymi ramami okiennymi. Dzięki elewacji z modrzewia syberyjskiego w ażurowym układzie budynek mocno wtapia się w otaczający las.

Podobna koncepcja przyświecała pracowni Mobius przy projektowaniu drugiego z domów – Circle Wood House. I w tym przypadku architekci postawili sobie za cel respektować kontekst miejsca, na którym powstawał dom, i ograniczać podporządkowanie przestrzeni. Świadomie zachowali zastany drzewostan i nakreślili budynek z poszanowaniem lokalnych walorów przyrodniczych.

Tak powstał budynek, który przypomina formę wydrążoną w pniu ogromnego drzewa, a jego wnętrze reprezentuje trend projektowania przez redukcję. Właścicielom zależało na otwarciu domu na otaczający go Kampinoski Park Narodowy oraz wnętrzach nawiązujących do przestrzeni galeryjnych. Mobius Architekci postawili tu na duże przeszklenia i pozostawili drzewa w atrium budynku. Mimo powierzchni wynoszącej 400 m kw. dom nie przytłacza wielkością, a to dzięki nadwieszonej, owalnej ramie, która domyka zabudowę garażu i otwartej strefy spa.

Budynek obłożono panelami z drewna Okume pochodzącego z zachodniej Afryki. To egzotyczne, eleganckie i bezsęczne drewno doskonale wpisało obiekt w leśne otoczenie. – Pomyślałem o domu jak o wielkim kawałku pnia. Projektowanie poprzez redukcję przypominało ciosanie w drewnie kieszeni pomieszczeń i kameralnych, półprywatnych, przeszklonych wnęk. W ten sposób użytkownicy mogą poczuć się, jakby stale spacerowali wśród drzew. Jest tu wiele przeszkleń rozmywających granice. Działka zapewnia swobodę, wręcz intymność obcowania z naturą i architekturą – podsumowuje Przemek Olczyk.

Oba budynki zlewają się z otaczającym je lasem, a dzięki łąkom na dachach widziane z góry „znikają”. W rezultacie przestają „konkurować” z naturą, lecz się z nią stapiają.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Efektywny azyl

Zarówno w świecie architektury, jak i motoryzacji środek ciężkości spoczywa dziś na zmniejszeniu zużycia energii oraz ekologicznym wytwarzaniu materiałów. Projektanci biorą pod uwagę, jak budynki i samochody będą się starzeć, zwracają uwagę na redukcję śladu węglowego od budowy aż do utylizacji i poszukują inteligentnych materiałów, w dodatku pozyskiwanych w zrównoważony sposób. Ponieważ ludzkość coraz częściej zdaje sobie sprawę, że natura nie jest dobrem w 100% odnawialnym i nie można zaburzać ekosystemu w takim stopniu jak dotychczas, rośnie akceptacja dla wartości dodanej, którą stanowi przyjazność środowisku. W ostatecznym rozrachunku zrównoważony rozwój przynosi niebagatelne korzyści społeczne – pozwala chronić klimat, a w konsekwencji nasze zdrowie.

Początkowe większe nakłady inwestycyjne umożliwiają zresztą efektywniejsze wykorzystywanie zasobów i zapewniają też korzyści ekonomiczne. Zrównoważone budownictwo odpowiedzialnie gospodaruje energią i może pozyskiwać energię z odnawialnych źródeł, np. dzięki instalacji fotowoltaicznej. Tak wyprodukowany prąd służy nie tylko do zasilania domowych urządzeń, ale i do ładowania elektrycznego samochodu, który dzięki temu jest w pełni bezemisyjny – nie tylko lokalnie, jak w przypadku zasilania energią z elektrowni węglowych. A nadwyżkę pozyskanego prądu można sprzedać do elektrowni.

To przenikanie się światów architektury i motoryzacji tylko podkreśla, że zrównoważony rozwój wymaga całościowego podejścia – i uwzględniania długofalowych czynników. Bo choć wiele rozwiązań wciąż jest kosztownych, to historia wielokrotnie pokazała już, że z czasem można spodziewać się ich popularyzacji – zarówno w „zwykłych” domach, jak i przystępnych autach.